CROWD at OFF Festival Katowice 2017

CROWD at OFF Festival Katowice 2017

OFF FESTIVAL NEWS

Facebook Posts

11 hours ago

OFF Festival

Czasami myślimy, że to właśnie małe, z pozoru nieistotne chwile tworzą OFF Festival. ... See MoreSee Less

Czasami myślimy, że to właśnie małe, z pozoru nieistotne chwile tworzą OFF Festival.

 

Comment on Facebook

Przemek Gajos mam dla Was prezent

2 days ago

OFF Festival

Poznajcie Małgosię i Agnieszkę. Na OFF Festivalu pracują w biurze prasowym. To dzięki nim dziennikarze spotykają się z artystami na wywiady w odpowiednim miejscu i czasie. Zazwyczaj jednak w wielu miejscach w tym samym czasie 🙂 Odpowiadają też za to, by dziennikarze i fotoreporterzy mieli odpowiednie informacje i warunki do pracy.

Cześć Małgosiu i Agnieszko.
Co słychać?
Tak się składa, że od wielu lat naszą tradycją jest, że w samochodzie w drodze na i z OFF Festivalu towarzyszy nam Ten Typ Mes.
Małgosia: Wszystko gra. Dosłownie i w przenośni. U mnie zawsze gra coś. Najczęściej w samochodzie, bo tam spędzam sporą część mojego życia. W moim schowku na płyty znajdziecie przede wszystkim Floydów i Marillion, ale nie tylko. Jest też sporo płyt Mesa, Kortez i Radiohead. Ostatnio bez litości katuję mój odtwarzacz nową płytą Krzyśka Zalewskiego.

Agnieszka: Najpierw przyjeżdżałam na OFFa jako fanka, a potem jako dziennikarka, więc możecie się domyślić, że jestem miłośniczką szeroko pojętej alternatywy. Ale spotkacie mnie też na koncercie Depeche Mode, Tomasza Stańko czy Pearl Jam. W mojej domowej płytotece znajdziecie kolekcję winyli nagrywanych w dawnym studio Teatru Stu i wiele projektów z udziałem Leszka Możdżera. Ponieważ słowo jest dla mnie tak samo ważne, jak muzyka, szalenie cenię twórczość Pablopavo.

Który koncert z OFFa najbardziej zapadł Ci w pamięć i dlaczego?
Agnieszka: Nie mamy zbyt wiele czasu, żeby iść na koncerty w trakcie festiwalu, ale mamy wspaniałe wspomnienia z drugiej strony sceny. Po koncercie Charlesa Bradleya, na backstage’u, Paula i Karol zagrali spontaniczny minikoncert z tym wspaniałym wokalistą. Był on transmitowany na żywo przez radiową Trójkę, do tej pory można go jeszcze gdzieś znaleźć. Wszyscy się tam popłakaliśmy ze wzruszenia, do tej pory mamy gęsią skórkę na wspomnienie tej chwili. Szkoda, że Charlesa nie ma już z nami 🙁 Drugim niezapomnianym artystą OFFa jest Zbigniew Wodecki. Podchodził do występu z Mitch&Mitch z wielką rezerwą, bał się reakcji publiczności. A ta – najlepsza przecież pod słońcem – zareagowała na niego wspaniale. Po zejściu ze sceny pan Zbigniew wyglądał, jakby unosił się nad ziemią. Kiedy jechaliśmy na kolejny wywiad, zadzwonił do Macia Morettiego i powiedział tylko to: „Maciu, ten koncert… K… mać” – z zachwytem!
Małgosia: W tym temacie chyba się zgodzimy. 🙂 Zbigniew Wodecki na scenie zdecydowanie skradł moje serce. Ale też to, co działo się pod sceną, było naprawdę magiczne. Ludzie słuchali w skupieniu albo tańczyli w parach, a dźwięk dobrej muzyki unosił się w powietrzu jeszcze długo.

Za co kochasz OFF?
Agnieszka: Ktoś kiedyś powiedział, że na OFFa się nie jedzie słuchać tej muzyki, którą znasz, ale właśnie tej, której nie znasz. Potwierdzi to każdy, kto był choć raz w Katowicach w pierwszy weekend sierpnia. A poza tym za ludzi. To naprawdę niesamowita symbioza artystów, publiczności, organizatorów i wszystkich tych, którzy w jakikolwiek sposób współtworzą ten festiwal.
Małgosia: Za atmosferę, za tłumy ludzi i za muzykę. To wszystko na raz sprawia, że sierpniowy weekend w Dolinie Trzech Stawów jest niesamowitym wydarzeniem, na które czeka się cały rok. Dla mnie OFF jest okazją do poznania i pracy z fantastycznymi ludźmi.
... See MoreSee Less

Poznajcie Małgosię i Agnieszkę. Na OFF Festivalu pracują w biurze prasowym. To dzięki nim dziennikarze spotykają się z artystami na wywiady w odpowiednim miejscu i czasie. Zazwyczaj jednak w wielu miejscach w tym samym czasie :) Odpowiadają też za to, by dziennikarze i fotoreporterzy mieli odpowiednie informacje i warunki do pracy.

Cześć Małgosiu i Agnieszko.
Co słychać?
Tak się składa, że od wielu lat naszą tradycją jest, że w samochodzie w drodze na i z OFF Festivalu towarzyszy nam Ten Typ Mes.
Małgosia: Wszystko gra. Dosłownie i w przenośni. U mnie zawsze gra coś. Najczęściej w samochodzie, bo tam spędzam sporą część mojego życia. W moim schowku na płyty znajdziecie przede wszystkim Floydów i Marillion, ale nie tylko. Jest też sporo płyt Mesa, Kortez i Radiohead. Ostatnio bez litości katuję mój odtwarzacz nową płytą Krzyśka Zalewskiego.

Agnieszka: Najpierw przyjeżdżałam na OFFa jako fanka, a potem jako dziennikarka, więc możecie się domyślić, że jestem miłośniczką szeroko pojętej alternatywy. Ale spotkacie mnie też na koncercie Depeche Mode, Tomasza Stańko czy Pearl Jam. W mojej domowej płytotece znajdziecie kolekcję winyli nagrywanych w dawnym studio Teatru Stu i wiele projektów z udziałem Leszka Możdżera. Ponieważ słowo jest dla mnie tak samo ważne, jak muzyka, szalenie cenię twórczość Pablopavo.

Który koncert z OFFa najbardziej zapadł Ci w pamięć i dlaczego?
Agnieszka: Nie mamy zbyt wiele czasu, żeby iść na koncerty w trakcie festiwalu, ale mamy wspaniałe wspomnienia z drugiej strony sceny. Po koncercie Charlesa Bradleya, na backstage’u, Paula i Karol zagrali spontaniczny minikoncert z tym wspaniałym wokalistą. Był on transmitowany na żywo przez radiową Trójkę, do tej pory można go jeszcze gdzieś znaleźć. Wszyscy się tam popłakaliśmy ze wzruszenia, do tej pory mamy gęsią skórkę na wspomnienie tej chwili. Szkoda, że Charlesa nie ma już z nami :( Drugim niezapomnianym artystą OFFa jest Zbigniew Wodecki. Podchodził do występu z Mitch&Mitch z wielką rezerwą, bał się reakcji publiczności. A ta – najlepsza przecież pod słońcem – zareagowała na niego wspaniale. Po zejściu ze sceny pan Zbigniew wyglądał, jakby unosił się nad ziemią. Kiedy jechaliśmy na kolejny wywiad, zadzwonił do Macia Morettiego i powiedział tylko to: „Maciu, ten koncert… K… mać” – z zachwytem!
Małgosia: W tym temacie chyba się zgodzimy. :) Zbigniew Wodecki na scenie zdecydowanie skradł moje serce. Ale też to, co działo się pod sceną, było naprawdę magiczne. Ludzie słuchali w skupieniu albo tańczyli w parach, a dźwięk dobrej muzyki unosił się w powietrzu jeszcze długo.

Za co kochasz OFF?
Agnieszka: Ktoś kiedyś powiedział, że na OFFa się nie jedzie słuchać tej muzyki, którą znasz, ale właśnie tej, której nie znasz. Potwierdzi to każdy, kto był choć raz w Katowicach w pierwszy weekend sierpnia. A poza tym za ludzi. To naprawdę niesamowita symbioza artystów, publiczności, organizatorów i wszystkich tych, którzy w jakikolwiek sposób współtworzą ten festiwal.
Małgosia: Za atmosferę, za tłumy ludzi i za muzykę. To wszystko na raz sprawia, że sierpniowy weekend w Dolinie Trzech Stawów jest niesamowitym wydarzeniem, na które czeka się cały rok. Dla mnie OFF jest okazją do poznania i pracy z fantastycznymi ludźmi.
LOAD MORE>>>

Post Author: John Bownas

Leave a Reply